Niedawno byłam świadkiem pewnej sytuacji w galerii handlowej. Na placyku przystosowanym dla dzieci bawił się mniej więcej trzyletni chłopiec o dość ciemnej karnacji, czarnych, wielkich oczach i kruczo czarnych włosach. Nieopodal bawiła się dziewczynka mająca jakieś sześć lat. Po chwili podeszła do chłopca. Maluch uśmiechnął się do niej i jakby rozumiejąc się bez słów oboje rzucili się w wir beztroskiej, wspólnej zabawy. Sielanka trwała zaledwie chwilę, bo na placyk wpadła mama dziewczynki, która dotychczas obserwowała zabawę córki z kawiarni obok placyku. Była aż purpurowa ze złości, pociągnęła córkę za sobą karcąc ją, że nie powinna się z NIM bawić. Na pytania protestującej dziewczynki dlaczego nie może się bawić z tym chłopcem matka nic nie odpowiedziała. Malec został na placyku sam bardzo zdziwiony całą sytuacją. Nie rozumiał co się właściwie stało. Gdy tak patrzył w kierunku oddalającej się dziewczynki podeszła do niego kobieta. Chyba była to jego matka, ubrana zupełnie tak jak inne kobiety przechadzające się po galerii. Tak jak syn miała dość egzotyczny typ urody. Przytuliła chłopca i powiedziała mu na ucho coś, co poprawiło powrotem przywróciło uśmiech na jego buzi i oboje odeszli.
Instagram Gruszkowo
Konkurs – Książka na bezludną wyspę
Widok za oknami nie zachęca do podróży, jednak na pewno większość z nas ma już w myślach nadchodzącą wiosnę i lato, czyli czas wspaniałych wyjazdów. Nie jeden z nas marzy o wyjeździe w ciepłe kraje. Perspektywa bezludnej plaży, lazurowej wody, gorących promieni słonecznych i rześkiej bryzy otulającej nasze ciało potrafi oszołomić. Na prawdę można się rozmarzyć na temat wspaniałych wakacji na bezludnej wyspie.
Bożonarodzeniowe tradycje rodzinne
Święta tuż tuż, wszędzie czuć już tą niezwykłą atmosferę. Chyba życie każdego kręci się już głównie wokół świąt. Również mój mały przedszkolak chyba po raz pierwszy w życiu tak bardzo poczuł świąteczną magię. Jak co roku w przedszkolu organizowane są jasełka, w których uczestniczą wszystkie dzieci bez wyjątku. To dla nas bardzo intensywny czas, ponieważ maluch musi przygotować się do roli. Co prawda rola pastuszka nie jest zbyt wymagająca, jednak dla malucha to duże przeżycie. Do tej pory tylko raz miał możliwość publicznego występu (Pierwszy występ nieśmiałego przedszkolaka) i było to duże przeżycie. Każde dziecko wchodząc w nowe środowisko w którym może wchodzić w interakcje z dużą liczbą nowych ludzi przezywa stres. Publiczne wystąpienia tym bardziej mogą stanowić problem, ale są niezbędne do przełamania się małego wstydnisia. Im szybciej dziecko przełamie nieśmiałość, tym lepiej będzie sobie radziło w szkole, a później w dorosłym życiu.
Problemowy prezent mikołajkowy
Mikołajki zbliżają się wielkimi krokami, a wraz z nimi problem, co kupić najbliższym, których chcemy obdarować jakimś ciekawym i niebanalnym prezentem. Z dziećmi nie ma większego problemu, zawsze uda się znaleźć jakąś ciekawą zabawkę, grę edukacyjną, książkę, lalkę czy klocki. Większy problem z dorosłymi, bo co kupić dorosłemu, który przez ostatnie kilkanaście lat zdążył zgromadzić większość potrzebnych mu do życia przedmiotów. Co prawda zawsze pozostaje alternatywna zakupu niepotrzebnego bibelotu, który będzie kurzył się na półce przez najbliższych parę lat. Pozostaje jeszcze opcja bezpieczna i w chwili desperacji z braku innego pomysłu można sięgnąć po parę ciepłych skarpet, śmieszną bieliznę lub inny element odzieży. Powyższe opcje nie są jednak w moim stylu, nie lubię dawać prezentów, których sama nie chciałabym dostać. Lubię zaskakiwać obdarowywane osoby czymś nietuzinkowym. Najczęściej decyduję się na gadżety bez których można żyć, do czasu kiedy pojawią się w naszym życiu, bo kiedy już są nie można się bez nich obyć.
Pierwszy występ nieśmiałego przedszkolaka
Moje dziecko już prawie trzy tygodnie jest uziemione w domu z powodu choroby. Mały strasznie rozpacza, ponieważ już zdążył się zaaklimatyzować i znaleźć przyjaciół. Teraz strasznie tęskni za nimi i za różnorodnością zajęć jakie zapewnia im wychowawczyni. Jeszcze dwa miesiące temu tego nie dostrzegałam, ale teraz widzę to wyraźnie. Dziecko potrzebuje coraz to nowych wyzwań, które pozwolą mu na rozwój i zdobywanie nowych doświadczeń. Przedszkole niebywale sprzyja rozwojowi. Samo przebywanie z rówieśnikami pozwala na szybkie usamodzielnienie się. Jako mama zajmująca się domem i mniejszym dzieckiem nie jestem w stanie poświęcić na zabawy i zajęcia rozwojowe tyle czasu, ile tego chciałoby moje dziecko. Ciągle słyszę, że się nudzi, a jak już znajdę mu jakieś zajęcie jak rysowanie lub wyklejanie nie chce robić tego sam. W przedszkolu wychowawczyni nieustannie czuwa nad tym co robią dzieci, proponuje im ciekawe zajęcia plastyczne i zachęca do samodzielnej pracy. Dzieci przybywając w grupie rówieśników uczą się funkcjonowania w grupie.