Nasze ulubione bajki

Nasze Ulubione Bajki

Kiedy mój pierworodny skończył dwa lata stał się na tyle rozumną istotą, że moja wizja codziennego czytania bajek przed snem w końcu nabrała kolorów. Zawsze marzyłam o tym, że mój maluszek będzie leżał obok, wtulony w moje ramie i słuchał historii, które mu czytam. Przed jego drugimi urodzinami wyglądało to zgoła inaczej i było dla mnie mega frustrujące. Nim przeczytałam pierwsze dwa zdania jakiejś książeczki młody już zaczynał się wiercić, skakać po łóżku i zajmować się wszystkimi zabawkami jakie wpadły mu w rączkę. Interesowało go wszystko poza bajką czytaną przez mamę. Z anielską cierpliwością brałam to na klatę powtarzając sobie, że z tego kiedyś wyrośnie i….. nadszedł dzień, że naprawdę z tego wyrósł.

Continue Reading

Przygotowanie malucha do przedszkola

Wyprawka do przedszkola

Odliczanie do rozpoczęcia roku szkolnego ruszyło. Beztroskie wakacje powoli dobiegają końca, a większość rodziców już walczy z kompletowaniem szkolnej wyprawki dla swoich pociech. O ile rodzice dzieci szkolnych mają już jakieś doświadczenia w tym temacie, to rodzice maluszków wybierających się po raz pierwszy do przedszkola mają nie lada zagwostkę.

Continue Reading

Jak stworzyłam swój warsztat pracy

maszyna do szycia Singer Curvy

Decyzja zapadła. Wracam do szycia. I tu pojawia się ogromny mętlik w głowie. Od czegoś trzeba zacząć. Najrozsądniej będzie chyba zacząć od skompletowania niezbędnych narzędzi. Swoje pierwsze kroki w szyciu stawiałam na starej maszynie dziadka, której już niestety nie ma, i bardzo tego żałuje. Była to masywna maszyna ustawiona na czarnych żeliwnych nogach z drewnianym blatem pachnącym kredą krawiecką. Jeszcze dziś pamiętam ten szumiący stukot, który wydawała podczas szycia. Jako nastolatka korzystałam już z dużo bardziej nowoczesnej maszyny mojej mamy, jednak jak długo można korzystać z uprzejmości mamy. Czas najwyższy, aby nabyć własną maszynę…. Pomyślałam to i z zapałem poczęłam szukać i ….. wpadłam w czarną rozpacz.

Continue Reading

Jak to się zaczęło….

blog o szyciu

Przygodę z szyciem można zacząć od tak z dnia na dzień lub po wieloletnich przemyśleniach na ten temat. Mój przypadek łączy w sobie jeden i drugi sposób. Szycie mam chyba we krwi. Rodzice mojej mamy byli krawcami i jednym z pierwszych moich wspomnień z domu dziadków było jak siedzę jako kilkuletni szkrab między żeliwnymi nogami maszyny do szycia ustawionej w kuchni pod oknem i z uporem maniaka poruszam pedałem maszyny, która wydaje hipnotyzujące, szumiące dźwięki. Jako sześciolatka szperałam w szafie, w której dziadkowie trzymali ścinki tkanin ( bo przecież ludzie w tamtych czasach nic nie wyrzucali) i z najbardziej kolorowych kawałków szyłam torebki, które potem z dumą prezentowałam podczas wycieczek rowerowych z dziadkiem.

Continue Reading