Co robić z dzieckiem w ferie?

Gry Planszowe dla Dzieci

Ferie 2017 czas zacząć! Dla dzieci wielka radość, dla rodziców już niekoniecznie. To na rodziców właśnie spada obowiązek zaplanowania wolnego czasu swoich pociech. Starsze dzieci potrafią same zagospodarować swój czas przynajmniej w części i są już na tyle duże, że można wysłać je na dłuższy zorganizowany wyjazd na przykład na narty. Większy problem jest z młodszymi dziećmi, które wymagają nieustannego nadzoru osoby dorosłej oraz jej wsparcia w zorganizowaniu ciekawych zajęć.

Nasz przypadek jest dość specyficzny. Z racji częstych chorób mój przedszkolak dość często musi rezygnować z pójścia do przedszkola. Również ferie zaczęły się dla niego tydzień wcześniej. Jak zagospodarować czas malucha, aby ten się nie nudził? Problem sam się rozwiązuje jeśli malec jest zdrowy, a na zewnątrz właśnie pojawił się świeży śnieg. Ciepłe ubranie i pozytywne nastawienie to gwarancja sukcesu. Zabaw na śniegu nie da się zliczyć: bitwa na śnieżki, lepienie bałwana lub iglo, rysowanie na śniegu, jazda na łyżwach, sankach sprawi wiele radości każdemu maluchowi i zajmie wiele wolnego czasu. Problem pojawia się, gdy brzdąc nie może wyjść na dwór mimo pięknej pogody i sprzyjających warunków z powodu choroby. Mój synek zazwyczaj przykleja czoło do szyby i ze smutkiem pyta kiedy będzie mógł iść na sanki i nic, kompletnie nic wtedy nie jest w stanie odwrócić jego uwagi od pięknego, białego puchu zalegającego w ogródku.

Kiedy przychodzą kryzysowe chwile chcąc nie chcąc muszę odłożyć wszystkie obowiązki na bok i poświęcić dziecku 100% swojego czasu. Przyda się napomknąć, że i tak muszę poświęcać smykowi bardzo dużo czasu, ponieważ ciężko bawić mu się samemu, a 9-miesięczna siostra nie jest jeszcze na tym etapie rozwoju, by mogła z powodzeniem nadążać za pomysłami brata. W takim wypadku codziennie słyszę po kilkadziesiąt razy „ Mamooo, pobaw się ze mną!” Cóż można wtedy robić? Tradycyjnie idą w ruch wszystkie możliwe gry planszowe, puzzle, kolorowani, książeczki z łamigłówkami, klocki lego, kolejka, kredki, ciastolina, ukochana kolekcja figurek zwierząt i dinozaurów, zabawa w teatrzyk, klocki wafle, z których można budować przeróżne konstrukcje i na tym kończą się tradycyjne metody zajmowania czasu. Następnie przychodzi czas na zabawy zmuszające mnie do większej wyobraźni, kreatywności i zdolności manualnych, a więc budujemy zamki z kołder i koców, tworzymy z papieru przebrania dla brzdąca na przykład ośle uszy, kły tygrysa szablozębnego, korony dla króla i wiele innych gadżetów stworzonych na specjalne życzenie smyka. Do tego wszelkiego rodzaju wycinanki, malowanki, wyklejanki, wydzieranki, generalnie każdego rodzaju prace manualne.

Gry Planszowe
Gry Planszowe
Dinozaury i jaskinia z kocy
Dinozaury i jaskinia z kocy

Gdy i to zaczyna się nudzić idziemy do kuchni i zaczynamy gotować. Maluch chętnie zagniata i wałkuje ciasto, wycina ciasteczka formuje mięsne kuleczki. Kroi owoce lub warzywa ( oczywiście te miękkie, które można pokroić bezpiecznym dla dziecka nożem), odmierzanie mąki, czy mleka, przesypywanie i dolewanie również sprawia dziecku wielką frajdę, a przy okazji można przygotować coś do jedzenia, bo przecież samo się nie zrobi. W naszym przypadku własnoręczne przygotowywanie posiłków jest tym bardziej istotne, że mój syn należy raczej do niejadków. Własnoręcznie przygotowane dania smakują lepiej i szybciej znikają z talerza. Po posiłku czas na kolejną turę zabaw, tym razem staramy się spożytkować nadmiar energii poprzez skakanie na domowej trampolinie, bieganie i zabawy ćwiczące szybkość, zręczność i wytrzymałość. Generalnie urządzamy skróconą i urozmaiconą wersję wychowania fizycznego, które to pamiętam ze szkoły. Kiedy już maluch jest całkowicie wykończony przychodzi czas na zabawy bardziej stacjonarne. Pozwalam mu wtedy na obejrzenie ulubionych bajek, posłuchanie dziecięcych piosenek lub nawet na chwilę gry komputerowej.

Jak spędzić ferie zimowe w domu :)
Jak spędzić ferie zimowe w domu 🙂

Dzień kończymy jedną z ulubionych książeczek. Najśmieszniejszym momentem w ciągu całego dnia jest chwila kiedy kończę czytanie, życzę mojemu malcowi kolorowych snów, a on mówi „ Mamusiu nudzi mi się”, zamyka oczy i już śpi. Ta chwila potrójnie przepełnia mnie szczęściem. Po pierwsze widok mojego Skarbka śpiącego słodko sprawia, że robi mi się ciepło na sercu. Po drugie jestem dumna, że sprostałam tylu wyzwaniom, które postawił przede mną młody człowiek. A po trzecie w końcu mam chwilę ciszy i mogę po raz pierwszy tego dnia w spokoju zebrać myśli przed kolejnym szalonym dniem. Bycie rodzicem to ciężka praca, ale kocham to nad życie!

You may also like

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *